Realizacja projektu

14711598_1055137607917063_3907008715762037965_o  14712654_1055137601250397_4521669383029170307_o  14712528_1055137604583730_776542565554290592_o

 

 

Pobierz ulotkę dla dzieci (PDF) || Pobierz ulotkę dla dorosłych (PDF)

Pobierz konspekt lekcji „Pomagamy ptakom” (PDF) || Pobierz mini poradnik pomagania ptakom (PDF) || Pobierz mini poradnik „Pomagamy kotom” (PDF)

Sprawozdanie z działalności edukacyjnej w szkołach || Realizacja i sprawozdanie z realizacji zadania (doc)

 

 

Koty są nieodzownym elementem krajobrazu miast i wsi. Na wsiach traktowane jako konieczny element inwentarza gospodarstwa i niezrównany przeciwnik gryzoni. W miastach odwrotnie, koty postrzegane są raczej jako szkodniki zanieczyszczające piwnice, piaskownice i roznosiciele chorób. Niestety to właśnie miasta, ze względu na ilość dostępnego pożywienia – gryzonie, ptaki oraz odpadki, są szczególnie zasiedlane przez te zwierzęta. Życie kota wolnobytującego w mieście jest niezwykle trudne i krótkie. Pomimo tego, jest to obok gryzoni jedna z najlepiej rozwijających się populacji zwierząt w miastach. Wynika to po części z biologii rozrodu tych zwierząt – w zależności od osobnika i pogody do 3 miotów rocznie, stosunkowa duża liczebność młodych w miocie oraz szybkie dojrzewanie młodych osobników. Inne aspekty to brak programów sterylizacji i kastracji kotów, zmiany klimatyczne – ciepłe zimy pozwalające przetrwać ten okres większej ilości osobników oraz wsparcie ze strony człowieka. Mieszkańcy miast w ostatnich latach, częściej decydują się na trzymanie kotów w mieszkaniach. Wynika to najczęściej z przyczyn ekonomicznych jak i praktycznych – brak miejsc do spacerów z psem w miastach, wielogodzinna nieobecność w domu z powodu pracy, niewielkie mieszkania oraz obostrzenia ze strony wspólnot mieszkaniowych. Rosnąca populacja kotów zarówno tych wolnobytujących jak i domowych, wpływa na cały jego ekosystem miast i ich okolic. Koty to urodzeni łowcy. Bez względu na rasę, płeć i wiek, kot instynktownie łapie i zabija swoje ofiary. Dla kotów utrzymywanych wyłącznie w mieszkaniach jest to zazwyczaj pluszowa mysz. Te z kotów, które mają szczęście być kotami wychodzącymi, bez opamiętania oddają się przyjemności polowania zarówno na małe gryzonie jak i ptaki. Wpływ populacja kotów na populację ptaków jest coraz bardziej dostrzegany wśród przyrodników m.in. ze względu na spadającą ilość niektórych gatunków w miastach. Do podstawowych przyczyn spadku populacji ptaków w miastach zaliczyć należy: wycinkę drzew i krzewów w parkach oraz na prywatnych posesjach, spadek ilości tradycyjnych ogrodów w miastach co wpływa na ilość owadów, które są dla wielu gatunków ptaków podstawowym źródłem pożywienia, błędy przy zakładaniu i projektowaniu zbiorników wodnych, przeźroczyste powierzchnie budynków oraz mosty, nieprawidłowo prowadzone prace konserwatorskie budynków – nieszczenie gniazd oraz działanie drapieżników w tym m.in. kotów. Brytyjskie badania wykazały, że populacja wróbli w Wielkiej Brytanii spadła o 2/3 w ciągu ostatnich 30 lat. W dużych miastach takich jak np. Londyn, dane te są jeszcze bardziej alarmujące. W latach 1994 – 2004 populacja wróbli spadła o 60%. Podobnie wygląda sytuacja w innych miastach Europy. W Polsce sytuacja jest niewiele lepsza. Wg danych Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, które prowadzi Monitoring Pospolitych Ptaków Lęgowych w samej tylko Warszawie żyje o 1/3 mniej ptaków niż kiedyś. W ciągu ostatnich sześciu lat straciliśmy co siódmego wróbla z całej populacji. Koty, chociaż nie należą do głównych winowajców spadku populacji ptaków, pozostawione bez kontroli mogą przyczynić się do jeszcze większego jej spadku. Największym problemem jest zagęszczenie kotów na terenach miejskich. W warunkach naturalnych nigdy do takiego zagęszczenia by nie doszło. To oznacza, że ptaki żyjące w miastach i ich okolicach są ciągle narażone na olbrzymie niebezpieczeństwo. Doktor Rebecca Thomas uważą, że: „Nawet jeśli poszczególne koty rzadko zabijają, to jest ich tak wiele na tak małej przestrzeni, że mają bardzo poważny wpływ. Właściciele myślą, że skoro ich kot przynosi 2-3 ptaki w roku, to nie ma to znaczenia, jednak muszą zrozumieć, że dzika przyroda jest też poddana innym niekorzystnym zmianom, takim jak utrata habitatów czy zmiana klimatu”. Doktor Thomas badała też gotowość ludzi do walki z tym problemem. O ile, co może być zrozumiałe, 46% osób nieposiadających kotów uznało, że są one uciążliwe, to podobnego zdania było aż 19% właścicieli kotów. Właściciele najczęściej nie zdają sobie sprawy, z wpływu kotów na środowisko. Szesnaście procent z nich uważa, że koty nie mają żadnego wpływu na populację ptaków, a 51% – że wpływ ten jest niewielki. Tymczasem koty są odpowiedzialne za śmierć od 1,4 do 3,7 miliarda ptaków rocznie. Ze względu na wagę problemu, niezbędne jest podjęcie środków zapobiegawczych, które pozwolą na zmniejszenie czynnika drapieżnika w ekosystemie. Działania te skierować należy do: – właścicieli kotów domowych – edukacja w zakresie oznaczania kotów domowych wychodzących obrożą z dzwoneczkiem odstraszającym ptaki lub zdecydowanie się na trzymanie kota wyłącznie w domu – gmin – w zakresie wprowadzania programów kontroli populacji kotów wolnożyjących. Niniejsza publikacja ma na celu ułatwienie gminom wprowadzanie programów kontroli populacji kotów, które będą miały nie tylko wymiar humanitarny ale przyczynią się także do zwiększenia ilości ptaków w miastach.